Boks a zdrowie, czy rękawice bokserskie trzeba odwiesić na kołek?

Ćwicząc boks wyrabiamy sobie wolę walki, trenujemy wszystkie partie ciała, wzmacniamy siłę, kondycję i precyzje. Niestety jak każda dyscyplina sportu tak i ta posiada pewne negatywne oblicze- kontuzje, czy choroby nękające zawodników uprawiających ten sport zawodowo. Czy jednak powinniśmy się tego obawiać i odwiesić nasze rękawice bokserskie na kołek?

Boks jest kontuzjogenny. Nie ma się jednak czemu dziwić, każdy sport, może z wyjątkiem szachów, może powodować kontuzje. Nawet zawodowi gracze e-sportowi, którzy swoją karierę rozgrywają siedząc na wygodnych fotelach czasem cierpią na zespół cieśni nadgarstka. Niemniej jednak boks z racji na swoją specyfikę znajduje się w czołówce. Niniejszy akapit nie oznacza ze chcemy was od tej dyscypliny odciągnąć. Wręcz przeciwnie. Chcemy abyście podejmując decyzję o rozpoczęciu treningu bokserskiego podejmowali ją świadomie.

Czemu boks jest niebezpieczny?

O negatywnym wpływie boksu na zdrowie ostatnio zrobiło się głośno przy okazji śmierci w 2014 roku najsłynniejszego pięściarza świata, czyli Cassius Clay, znanego wszystkim pod imieniem Muhammad Ali. Pięściarz ten był niezrównany w ringu, niestety pokonała go choroba, Parkinson. Już w kilka dni po jego odejściu wielu wskazywało właśnie na boks jako czynnik, który doprowadził do przedwczesnego odejścia.

Cios w głowę

Boks jest jedną z tych dyscyplin walki, w których zawodnik narażony jest na ogromną ilość ciosów w głowę. Nieraz w trakcie zawodowej walki może dochodzić do mikrowylewów czy delikatnych wstrząśnień mózgu. Nie ma się czemu dziwić jeden dobrze wyprowadzony cios sierpowy, w wadze ciężkiej, ma siłę mierzoną w setkach kilogramów. Mózg jest narażony więc na liczne przeciążenia. Ponadto u pięściarzy walczących latami dochodziło do przypadków rozwarstwienia się siatkówki oka, pojawiały się też przypadki jaskry i wylewy krwi do oczodołów.

Wśród pięściarzy można spotkać się też z CTE, czyli Encefalopatią bokserską. Jest to przewlekłe urazowe uszkodzenie mózgu. Pacjenci, u których zdiagnozowano tę chorobę cierpią na zmiany osobowości, kłopoty z mówieniem, poruszaniem się i pamięcią. Pojawia się ona u około 15% zawodowych bokserów. Jej pierwsze objawy uwidaczniają się po parunastu latach walk.

Bezpieczeństwo- rękawice bokserskie i kast to podstawa

Opisane wyżej choroby „zawodowe” nie oznaczają, że trzeba zawiesić rękawice bokserskie na kołek. Problemy te dotyczą boksu zawodowego, uprawianego latami i bez wykorzystania kasków ochronnych. W przypadku amatorów ryzyko takich urazów jest bardzo niskie. Tak niskie, większe prawdopodobieństwo kontuzji występuje w takich „bezpiecznych” dyscyplinach jak piłka nożna czy siatkówka. Należy więc wyraźnie rozgraniczyć boks zawodowy z jego amatorską odmianą i spokojnie udać się na trening.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.